O autorze
Zakładki:
Korzystam
Odwiedzam
Zakupy
Tagi
NAPISZ DO MNIE
Dodatki na bloga
Dodatki na bloga
niedziela, 04 marca 2012
Andriej Atroshenko "Into the light"

Mam w planach kolejny haft :) Nie mogę sie doczekać kiedy zacznę przy nim dłubać :) Długo nie mogłam sie na nic zdecydować a naszło mnie strasznie na haftowanie. Przejrzałam setki stron ze wzorkami aż w końcu znalazłam :

:)

 

Wzór jest rozrysowany na ok. 6 kartek, 44 kolory, 138X160 krzyżyków. Nie jest super wielki ale strasznie mi sie podoba. Miałam zamiar przerobić samodzielnie zdjecie na wzór haftu ale zrezygnowałam. Chciałam aby był bardziej szczegółowy :)

Moze któraś z Was posiada ten wzór albo namiar na gotową prace? Byłabym wdzięczna :)

To tyle. Mam nadzieję, żę niedługo będę mogła pochwalić sie pierwszymi krzyżykani :)

21:07, drugi-pingu35 , Haft
Link Komentarze (1) »
sobota, 03 grudnia 2011
Siedzę

Miałam pokazać zdjęcie dzieciatka, które haftuję ale nie miałam kiedy. Teraz nadrabiam:) Było tak:

 

foto

foto

A obecnie jest troszkę więcej. Jak sie zaprę, to może do jutra skończę :) Niestety synek ma szkarlatynę, więc mogę chyba tylko pomarzyć. Dzisiaj słowo MAMO!!! usłyszałam z 50 000 razy :/

foto

Czekam aż urwisy pójdą spać i biorę sie do dzieła. Mam nadzieję, że tę chociaż noc Mikołaj prześpi spokojnie. Dziś nie miał już gorączki, więc chyba jest lepiej.

Buziaki dla Was :))

 

                           

18:13, drugi-pingu35 , Haft
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 marca 2010
Znów się zaczyna

Jestem dziś po ciężkiej nocy. Cały dzień chodziłam nieprzytomna. Natalka ma znów zapalenie krtani :/ Jak tylko choruje to już nie śpię bo sie boję. Czuwam całą noc jak głupia. Tym razem jestem jednak pewna, że to nie wirusy a krzyk. Od kiedy zabraliśmy małą z przedszkola zaczęło sie piekło. Zrobiła sie okropna. Krzyczy bez przerwy, biję sie z bratem i wpada w histerię bez przyczyny. Już ledwo to wytrzymuję. Muszę przyznać bez bicia, że sobie z tym nie radzę. Dziś na spacerze zaliczyła wszystkie kałuże a gdy zwracałam jej uwagę to sie śmiała. Zresztą tak jest zasze, poprostu sie śmije. Nie wiem już co robić. Pomóżcie plis...

Pierwszy raz w życiu mam ochotę dać klapsa własnemu dziecku. Brakuje mi dni kiedy bawiliśmy sie miło cały dzień, razem. Próbuje organizować jej różne zabawy, takie jek lubi[malowanie, plastelina itp] ale i to już nie skutkuje. Natalka nie chce sie bawić wogóle. Snuje sie cały dzień a jej ulubionym zajęciem jest dokuczanie i zaczepianie brata. Przez to wszystko Mikołaj też już zaczął bić i całe dnie sie leją. Nie da sie przy nich nawet porozmawiać przez telefon. Sąsiedzi patrzą na mnie wilkiem. Co robić? Nie wiem , myślałam o wizycie u psychologa dziecięcego ale czy to dobry pomysł? Liczę na Wasze sugestie i rady..

Jeśli chodzi o hafty to skończyłam Kitty. Musiałam poprawić uszy bo we wzorze jest błąd i za pozno sie zorientowałam. Już jest ok. Jeszcze tylko muszę znależc zegarek. A oto niegrzeczna modelka prezentuję swoje zamówienie :D :

kitty

Mikołaj natomiast zajął sie dziś moimi materiałami. Kotłował sie w nich cały dzień :D Ale skoro sprawiałomu to przyjemność zagryzłam wargi i przebolałam hi hi

mikus

 To tyle. W najblizszym czasie zabiorę sie za hafcik dla brata choć hęci na niego nie mam. Obiecałam jednak więc słowa dotrzymam.

Miłej i spokojnej nocki życzę Wam i sobie :D

 

           

20:28, drugi-pingu35 , Haft
Link Komentarze (6) »
środa, 03 marca 2010
Męska solidarność

Niewiele sie zmieniło jeśli chodzi o moją wene. Wczoraj wieczorkiem wyhaftowałam mały kwiatuszek z zestawu, który podarowała mi Tamarka :D Mój mąż chciał abym zostawiła go dla niego ale byłam nieugięta. Michał  coraz częściej kręci sie przy temacie haftów. Widzę, że chciałby spróbować ale ciągle sie czymś wykręca. Chyba zwyczajnie sie wstydzi, choć nie wiem czemu. Co ciekawsze mój młodszy brat też wykazuje zainteresowanie, jednak w życiu go nie przekonam aby choć spróbował,bo co by było gdyby sie koledzy dowiedzieli :D

Ja sie jednak nie poddam i będe ich namawiać. Miło by było usiąśc wieczorkiem z mężem i wspólnie pohaftować :DD

A kwiatuszek wygląda tak :

kwiatek

Jeszcze przed prasowaniem. Nie wiem do czego go wykorzystam. Może uszyję sobie kosmetyczke, zobaczę...

14:20, drugi-pingu35 , Haft
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 01 marca 2010
Smętnie...

Coś nic mi ostatnio nie idzie. Nie mam weny na nic. Nawet gotowanie obiadu jest dla mnie męką. Rano ciężko mi sie wstaje, no a potem trzeba sie jeszcze ubrać :/ Najchętniej cały dzien spędziłabym w łóżku. Pochłaniam hektolitry kawy, co mi raczej nie służy.

Jednak buszując po waszych blogach widzę, że nie tylko mi sie udzielił taki nastrój. Mam nadzieję, że długo już nie potrwa. Idzie wiosna :DD

W hafcikach zastój niestety. Dłubię wieczorami domek wiosną ale chyba wzrok mi sie pogorszyl bo ledwo go widzę. Nie chcąc nadwyręrzac oczek haftuję po troszeczku. Zaczęłam tez taki maciupki hafcik. Chciałam do czegoś wykorzystać fluorescencyjną mulinke a ponieważ nie mam ochoty na nic skomplikowanego powstaje to:

Matka Boska

Taki drobiazg a też sie męczę niesamowicie, bo kanwa drobniutka strasznie. Jakoś nie orientuje sie jeszcze w numeracji kanwy ale oczęta moje są u granic wytrzymałości. Dlatego domek hafcę wieczorkiem, a w dzień [oczywiście jak diabły pozwolą] Matkę Boską :D

Muszę też pochwalić sie pisanką mojej niuni. Maleńka cały klej na nią wylała :D Suszyłam jajo cały dzień.

jajo

Niestety pisanka Mikołajka nie przeżyła. Nie ma jeszcze wyczucia i bardzo sie zdziwił jak pokruszyła sie w drobny mak :D

Uciekam już bo oczy mi sie kleją do snu.

          

Dobrej nocki :D

00:13, drugi-pingu35 , Haft
Link Komentarze (3) »
niedziela, 24 stycznia 2010
A jednak....

...pokaże Wam mężowe serce. Wybór padł właśnie na ten wzór w dość dziwny sposób, a mianowicie zabrakło mi tuszu w drukarce wiec nie mogłam nic wydrukować a ten wzór był w miare czytelny. Moge go haftować gapiąc sie w monitor ale nie za długo bo oczy mnie bolą, dlatego też idzie powoli. Może nie jest zbytnio "męskie" ale od serca i mam nadzieje, że sie spodoba. Planuje zrobić z niego poduchę. Chciałabym aby była z satyny ale jeszcze nie szyłam nic z tego materiału i boje sie ze sobie nie poradze. Na razie padło na polar. Mąż jest zmarzluchem wiec poducha powinna być ciepła i puszysta. Nie natknęłam sie tylko na polar w wytłaczane serducha a na takim mi zależy.

Serce obecnie wygląda tak:

serce

                                                             

 

 

Mulinka jest bardzo, bardzo czerwona. To DMC nr. 666, której mam multum. Dostałam kiedys od znajomej mase próbek tej mulinki i sporo mi zostało. Moge wyhaftować serca dla całego wojska :D

 

12:37, drugi-pingu35 , Haft
Link Komentarze (5) »
sobota, 23 stycznia 2010
Cukiereczki...

Chciałabym spróbować swoich sił w innych technikach, nie tylko w krzyżykowaniu więc wzięlam udział w kolejnej zabawie :D Losowanie nastąpi 3 lutego. Candy na blogu KOBENSOWE POTWORY.

Zapomniałam o jeszcze jednej podusi dla córeczki jaka zrobiłam. Wersja różowa z tym samym Kubusiem co poprzednia.

podusia

 

 

                           

 

Już niedługo Walentynki więc dłubie serduszkowy hafcik dla męża ale ponieważ tu zagląda to go nie pokażę :D

09:55, drugi-pingu35 , Haft
Link Komentarze (2) »
niedziela, 10 stycznia 2010
Moja męża...

...zrobiła mi małą niespodzianke. Dostałam nowy numer Haftów Polskich, kanwe i fluorescencyjną mulinke DMC. Jeszcze nigdy jej nie używałam, ale napewno dobrze wykorzystam.

kanwa

 

Gazetka

 

Zaczęłam tez pieska dla mojego dziadka. Niestety muszę korzystać z resztki swoich zapasów mulinki wiec odbiega bardzo od oryginału :/

piesek

Moja praca prezentuje się tak:

piesek

Jak widzicie bardzo różni sie od pierwowzoru. Będzie bardziej rudy i z kolorów, które w zasadzie do siebie nie pasują. Mimo wszystko mam nadzieję, że psa przypominał będzie :D

 

20:58, drugi-pingu35 , Haft
Link Komentarze (4) »
piątek, 08 stycznia 2010
Następne cukiereczki :D

Zawsze brakuje mi ładnych i kolorowych tkaninek dlatego zapisałam sie na kolejne candy u Jednoiglec. Nie mogłam sie oprzec :D

Jeszcze igielnik, który zrobiłam z wyhaftowanego Kosciółka. Nie wiedziałam do czego mogłabym go wykorzystać. Zdjęcie standardowo kiepskie i nie przedstawia w całości wyglądu poduszeczki :/

Igielnik

Muszę szybko pomyśleć o aparacie bo mój blog nie będzie zbyt atrakcyjny przez te fotki :D

11:09, drugi-pingu35 , Haft
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 stycznia 2010
Ile można ?

Jak pisałam wcześniej, ciągle chorujemy. Wczoraj w nocy Natalka dostała zapalenia krtani. To juz czwarte. Nie słychac u niej nigdy bardzo mocnych "świstów" ale za to mam do zmiany całą pościel. Dzięki Bogu są jeszcze w domu  czopki, na wszelki wypadek. Nie mam juz siły do tego przedszkola. Chcieliśmy z mężem  ją nawet wypisać ale tak strasznie lubi tam chodzić, że nie potrafimy. W swojej Pani jest chyba zakochana. Podobno cały czas za nią łazi i nie odstępuje jej na krok. Ma nawet narzeczonego, a w zasadzie trzech. Stroi sie zawsze rano i każe robić sobie kucyki, oczywiście muszą być równo. Po całym ceremoniale stwierdza, że jak Krzysio, czyli narzeczony nr. 1,  jak ją zobaczy to chyba zwariuje :DDD

Niestety haftowanie czeka na swoją kolej i chyba sie nie doczeka. Domek wiosną powiększył sie tylko o pare krzyżyków. Strasznie opornie mi idzie.

Domek

Miałam ochotę wyszyć coś prostego, szybkiego i jednokolorowego. Zaczęłam, a w zasadzie już kończę Kościółek z pażdzierkowego Świata haftu. Zdjęcie, zresztą kiepskiej jakości, przedstawia sam początek. Nie miałam zielonej kanwy więc zastąpiła ją granatowa, ale drobniutka.

Kościółek

To tyle. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam :D

Obyśmy tę noc przespali choć w połowie.

22:28, drugi-pingu35 , Haft
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2