O autorze
Zakładki:
Korzystam
Odwiedzam
Zakupy
Tagi
NAPISZ DO MNIE
Dodatki na bloga
Dodatki na bloga
niedziela, 31 stycznia 2010
Candy :D

Kolejne candy :D Tym razem do zabawy zaprasza nas olenka_ja, a kusi takimi smakołykami:

                  candy

            

                               

23:05, drugi-pingu35
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 stycznia 2010
Nie mogę...

Normalnie nie moge haftować. Domek i pajacyki działają mi na nerwy. Strasznie chce  juz je skonczyć bo nie lubie niedokończonych prac odkładac w kąt, ale chyba muszę. Znudziły mi sie okropnie, nie mam ochoty do nich siadać. Jak pisałam, nie wiem czy bede mogła zaczac cos nowego bo mulinki brak ale coś znajde. Choćby jednokolowy hafcik ale nowy, świerzy i nieduży. Pozostaje mi tylko znależc odpowiedni wzorek. :D

21:35, drugi-pingu35 , Moje myśli
Link Komentarze (1) »
wtorek, 26 stycznia 2010
Balowo :D

Dziecię dzis zabalowało w przedszkolu. Niestety rodzicom wstep wzbroniony- usłyszał mąż zaprowadzając córe rano. Zdziwiony pyta o zdjęcia, że chciałby zrobić a Pani wyskakuje, że fotograf będzie. Kurcze wściekłam sie normalnie. Obiecałam małej, że przyjde i przez to cały dzień nie mogłam sobie miejsca znaleść. Męczyło mnie to strasznie, żę będzie rozczarowana. Nie lubię nie dotrzymywać słowa jak coś jej obiecuję. Ale cóż, przeżyłyśmy obydwie. Zdjęcia niestety sa z domku już po balu :[

  bal

  bal

  bal

Oczywiście czerwone lakierki nie były częścią stroju :D

Przeglądając swoje zapasy mulinki doszłam do wniosku ze sa bardzo wybrakowane i w najblizszym czasie sie to nie zmieni niestety :[  Ale nie załamuje sie do końca. Co prawda nie bedzie nowych hafcików ale to najlepsza okazja aby dokończyć te zaczęte :D Na domek wiosną nie moge już patrzec. Cały czas jest na krośnie i nic sie w nim nie zmieniło. Po prostu mi zbrzydł straszliwie :/ Nie wiem kiedy go skończe ale w końcu bede musiała. Strasznie nie lubie mieć ponapoczynanych kilku hafcików naraz.

Wybór padł na pajacyki dla dzieci które zaczęłam przed Świętami. Haftuję je na taśmie ale nie wiem do czego je wykorzystam.

    pajace

 

pajace

Serce mężowe już skończone ale jeszcze nie wyprane, a prezentuje sie tak:

serce

Choroba znów sie mnie uwiesiła więc moja wyprawa po materiał sie nie powiodła. Mam już niewiele czasu więć muszę sie sprężyc:D

Strasznie tęsknie za wiosną. Mam już dość mrozów i tych warstw ciepłych ubrań na sobie. Wyglądam i czuję sie jak pingwin. Marzę o ciepłym słoneczku i spacerku na plac zabaw z dziećmi :D Ale sie rozmarzyłam hi hi :D

Życzę Wam udanego wieczorku :D

 

22:30, drugi-pingu35
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Candy :D

Przeglądając blogi co rusz napotykam nowe zabawy które kuszą strasznie :D I jak tu sie nie zapisać? :D  Po kolei:

Candy u HUMORZASTEJ. Zapisy do 14 lutego

           

MAMANICOLKI organizuje candy na start :D Zapisy do 8 lutego.

             

RUDLIS  a tam fajowy dziurkacz :D Można sie zapisać do 19 lutego

             

 

22:00, drugi-pingu35 , Candy
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 stycznia 2010
A jednak....

...pokaże Wam mężowe serce. Wybór padł właśnie na ten wzór w dość dziwny sposób, a mianowicie zabrakło mi tuszu w drukarce wiec nie mogłam nic wydrukować a ten wzór był w miare czytelny. Moge go haftować gapiąc sie w monitor ale nie za długo bo oczy mnie bolą, dlatego też idzie powoli. Może nie jest zbytnio "męskie" ale od serca i mam nadzieje, że sie spodoba. Planuje zrobić z niego poduchę. Chciałabym aby była z satyny ale jeszcze nie szyłam nic z tego materiału i boje sie ze sobie nie poradze. Na razie padło na polar. Mąż jest zmarzluchem wiec poducha powinna być ciepła i puszysta. Nie natknęłam sie tylko na polar w wytłaczane serducha a na takim mi zależy.

Serce obecnie wygląda tak:

serce

                                                             

 

 

Mulinka jest bardzo, bardzo czerwona. To DMC nr. 666, której mam multum. Dostałam kiedys od znajomej mase próbek tej mulinki i sporo mi zostało. Moge wyhaftować serca dla całego wojska :D

 

12:37, drugi-pingu35 , Haft
Link Komentarze (5) »
sobota, 23 stycznia 2010
Cukiereczki...

Chciałabym spróbować swoich sił w innych technikach, nie tylko w krzyżykowaniu więc wzięlam udział w kolejnej zabawie :D Losowanie nastąpi 3 lutego. Candy na blogu KOBENSOWE POTWORY.

Zapomniałam o jeszcze jednej podusi dla córeczki jaka zrobiłam. Wersja różowa z tym samym Kubusiem co poprzednia.

podusia

 

 

                           

 

Już niedługo Walentynki więc dłubie serduszkowy hafcik dla męża ale ponieważ tu zagląda to go nie pokażę :D

09:55, drugi-pingu35 , Haft
Link Komentarze (2) »
piątek, 22 stycznia 2010
Mała wróżka...

...wystapi w takiej kreacji:

sukienka

 

sukienka

 

 

sukienka

 

 

sukienka

 

 

sukienka

I co myślicie? Od bidy może być?

Brakowało mi czegoś do ozdobienia, więc wykorzystałam różyczkę z sukni ślubnej, którą kupiłam kiedyś w sklepie z używaną odzieżą, z przeznaczeniem na materiał. Posmarowałam ja klejem i posypałam brokatem. Przydały sie też części wianka- małe kwiatuszki i perełki oraz tiul, którego z sukni było chyba ze dwa metry :D  Za buciki posłużą białe baletki, do których również doszyłam różyczki.  Do tego wszystkiego dołączą skrzydełka, różdżka i opaska z czułkami.

Napewno bedzie jeszcze parę poprawek ale czekam na wasze sugestie, które z chęcią przyjmę.

A teraz piesek dla dziadka w chwilowej oprawie:

piesek

Nie jestem zbytnio z niego zadowolona. Ten rudy kolor mnie drażni trochę ale najgorzej chyba też nie jest co?

 

21:18, drugi-pingu35
Link Komentarze (4) »
czwartek, 21 stycznia 2010
Same choróbska :[[

Nerula spódniczkę widziałam nie raz :D Śliczna, ale dla mnie czarna magia.Oj szyć to umiesz :D Strój już prawie gotowy. Nie wiem jak wyjdzie całość ale nie ma odwrotu. Natalce sie podoba a to jest dla mnie najważniejsze :D
Co do częstych chorób, to planuje zrobic dzieciom badania na robaczki. Lekarze mnie naprowadzaja na alergię ale moje dzieci nigdy nie chorowały. Dziwne, że dostały alergii jednocześnie, do tego we wrześniu gdy mała poszła do przedszkola :/ Zawsze wszystko jadły, zróżnicowane dania  [uwielbiają jeść :D], oboje karmiłam piersią do prawie drugiego roku życia [wiem walnięta jestem :D]. Nie wiem co sie dzieje. Dzieci, które zawsze były zdrowiutkie od września prawie cały czas sa chore. Pomijam fakt, że na leki wydaliśmy prawie 1000zł a dla nas to kolosalna kwota, to koniec chorób sie nie zapowiada. Natalka jak tylko sie wykuruje idzie do przedszkola i po trzech dniach wraca chora. Do tego pokasłuje w nocy i ma przypchany nosek. Naczytałam sie na różnych forach objawów przy robaczkach i wszystko mi pasuje.

Sama już nie wiem. Poradzcie coś...

Co do hafcików...piesek skończony i prowizorycznie oprawiony, ale zdjęcie wstawie jutro bo aparat w moim telefonie raczej dzis sie już nie sprawdzi :D Zaczęłam też taki mały walentynkowy hafcik dla męży mojej ale czy zdążę to nie wiem, bo jakaś epidemia panuje u hafciarek- nic nie róbstwa i chyba mnie dopadła :D A tak serio to coś w powietrzu chyba wisi bo ja też jakaś senna jestem, a kawy hektolitry wypijam, co raczej mi nie służy.

Kończę ten maciupki wpisik bo ślepia mi sie kleją .

 

Dobrej nocki życzę

23:32, drugi-pingu35
Link Komentarze (3) »
Candy :D

Kolejne wypatrzone candy http://qrcza-k.blogspot.com/ z okazji tysięcznych odwiedzin :D

Losowanie 15.02.2010. A oto co można wylosować :

candy

I jeszcze jedno http://wytwornia-mamuty.blogspot.com/2010/01/dla-babci-dziadka-i-sodkosci.html. , które trwa do 23 stycznia :D

I nastepne w Pasjonerii. Losowanie 30.01.2010 :D

17:54, drugi-pingu35 , Candy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 stycznia 2010
Zapraszam na racuszki :D

Gdy zobaczyłam tą wspaniałą tkaninkę "gazetową" u gazyni nie mogłam sie oprzec pokusie i zapisałam sie na candy gdzie można właśnie zdobyć takową. Candy jest tutaj http://soleil-ln.blogspot.com/2010/01/give-away.html.

Dziś znów drożdżowo. Dostałam od dzieci zamówienie na racuszki więc musiałam sie podjąć zadania :D Na talerzyku prezentuje tylko częśc bo sępy stały już przy patelni :D Narobiłam ich z prawie kilograma maki.

racuszki

Pieska przybyło troszke ale mam zastój bo skonczyła sie ruda mulinka i musiałam długo uśmiechać sie do męży mojej aby wyskoczył do pasmanterji :D Czekam właśnie na mojego dostawcę :D Piesek wyglada tak:

piesek

Za nami ciężka noc bo mała znów dostała zapalenia krtani :/ Już nie wiem co robić. Zaczynamy wątpić w przedszkole i po rozmowie z lekarzem chyba ja wypiszemy jednak. Natalka od wrzesnia juz piąty raz ma zapalenie krtani. zaczynam sie juz gubic w tych chorobach powoli. Na szczęście mam w domku czopki ale wole jej nie faszerować nimi zbyt często dlatego siedziałyśmy owinięte koldrami i w czapkach przy otwartym oknie. Dobrze, że Natalka nigdy sie nie dusi. Przechodzi zapalenie krtani dość łagodnie i kończy sie zazwyczaj na zmianie pościeli bo kaszel powoduje wymioty. Najlepiej pomaga jej 20 min przy oknie i idzie spać ale ja mimo wszystko już nie mogę usnąć. Nasłuchuje cały czas.

Mam nadzieje, że sie wykuruje bo 26 stycznia ma bal i narzeczony nr.2 byłby nie pocieszony gdyby jego księżniczka sie nie zjawiła [narzeczony nr. 1 pojechał do rodziny ]:D

Dostałam zamówienie na kieckę. Ma byc rozłożysta :/ Jedyny problem polega na tym, że w życiu nie szyłam takiej. Udało mi sie wymodzić halke na kole i to wszystko co umiem. Czeka mnie cieżkie zadanie i nie wiem jak mu sprostam :/

 

11:56, drugi-pingu35
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3